środa, 15 lutego 2012

Międzygalaktyczny przywódca, czyli o Ogame słów kilka

Ogame to gra, której kiedyś poświęcałem ogromne ilości czasu. Każdy, kto mniej-więcej zna jej zasady zdaje sobie sprawę dlaczego.

Jest to gra z gatunku tych, co wymagają zachęcają do wstawania o późnej porze by tylko wykonać jakąś akcję. Ale po kolei...

Gracz wciela się w imperatora, którego celem jest zawojowanie uniwersum (czyli jednego z serwerów gry). Na start otrzymuje trochę surowców i jedną planetę, na której rozwija swoje budynki. Budynki te zarówno zużywają jak i produkują zasoby (dostępne mamy: metal, kryształ, deuter, energię oraz antymaterię w ramach waluty premium). Cel? Rozbudowa planety matki, kolonizowanie kolejnych (dawniej można było władać maksymalnie 9, podejrzewam, że to się nie zmieniło), grabieże surowców z planet przeciwników, itp., itd.




Oprócz budynków mamy do dyspozycji przeprowadzanie pewnej ilości badań - odblokowują nam one kolejne budynki do budowy, a także możliwość produkcji statków kosmicznych. Te ostatnie służą do transportowania surowców i siania zniszczenia.

Gra PvP odbywa się poprzez wysłanie floty na planetę innego gracza. Ten zostaje poinformowany o zbliżającym się niebezpieczeństwie i ma do wyboru - ucieczkę z surowcami celem ich ratowania lub przysłanie posiłków celem obrony. Ewentualnie oba. Starcie odbywa się automatycznie (po upływie czasu koniecznego na przefrunięcie z A do B) a w jego wyniku powstaje trochę orbitralnego złomu (z którego można coś jeszcze odzyskać, za pomocą specjalnie przystosowanych statków. Ze złomu tego czasem powstaje w nieznany mi sposób księżyc - odblokowujący kolejne opcje.

Generalnie: gra jest dosyć uzależniająca (ze względu na ilość czasu jaki się poświęca na osiągnięcie kolejnych celów), posiada jednak kilka mankamentów. To, co mnie zniechęciło po pewnym czasie grania to kolejne dodatki premium: umożliwiają one m.in zakup surowców czy przyspieszenie budowy, co daje dosyć sporą przewagę graczom opłacających grę, do których w przypadku Ogame się nie zaliczałem.

Przed chwilą, dla odświeżenia pamięci zarejestrowałem się ponownie i... ku mojemu zdziwieniu, prócz ilości serwerów i grafiki niewiele się tutaj zmieniło przez te kilka lat. Może to efekt dobrego balansu w grze, osiągnięcia sukcesu, którego autorzy nie dają rady już powiększać, albo powolnego umierania Ogame? Tego stwierdzić nie jestem w stanie.

Podsumowując Ogame to gra już dopracowana, przeznaczona raczej dla ludzi, którzy cenią sobie gry wymagające trochę myślenia bardziej niż piękne graficznie i nie żałują wydania od czasu do czasu pieniążka by wesprzeć autorów. Reklamy są, ale nie nachalne i można się ich pozbyć - a jakże - wspierając autorów materialnie.

Plusy:
  • grywalność
  • dopracowanie (przez tyle lat...)
  • spora liczba graczy
Minusy:
  • płatności dają przewagę
  • spory czas oczekiwania na kolejne budynki/badania/powrót floty
  • rzadkie aktualizacje i powolny rozwój gry

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz